25.03.2016

Gratka dla małego niejadka


Byliście w dzieciństwie niejadkami? Moment, w którym stawiano przed Wami talerz zupy jarzynowej był dla Was najgorszą chwilą w życiu? A teraz przyznajcie się — chowaliście jedzenie po kieszeniach? A może to dotyczyło tylko określonych dań? Ja nie mam za bardzo czym się "chwalić", bo w dzieciństwie jadłam chyba wszystko, co mi podtykano. Problem pojawił się później i pewnie trwa do dziś. Ten problem nazywa się świadomością, która nie pozwalała mi jadać mięsa, fast-foodów, czy też produktów skrajnie przetworzonych. Ale nie będziemy mówić o moich dietetycznych nawykach (chociaż możecie napisać mi o swoich!). Książeczka, a nawet mini książka kucharska, jaką Wam dziś pokażę, wcale nie musi dotyczyć Waszej niechęci, bądź chęci do jedzenia. Może za to przekonać Wasze dzieci, że warzywa, owoce i inne dobre, naturalne produkty wcale — wbrew dziecięcemu przekonaniu — nie gryzą i są bardzo, ale to bardzo ujmujące. A przy tym towarzyskie! Lubią na przykład razem skakać do zupy waniliowej, taplać się w kompocie, czy też stawać się częścią pysznych gofrów.

Za tak uroczym i zabawnym ujęciem produktów żywnościowych stoi cudowna rysowniczka, a tutaj również autorka tekstu — Emilia Dziubak. Uwielbiam prace pani Emilii. Jej kreska jest bardzo naturalna, kolory stonowane, ziemiste, nieprzesłodzone. Warzywa i owoce z Gratki dla małego niejadka na pierwszy rzut oka wcale nie są takie sympatyczne. Mają dziwne spojrzenia, zadziorne uśmieszki, albo wręcz przeciwnie — są bardzo poważne. I właśnie to nadaje im uroku i sprawia, że wyglądają jak żywe! Mąka uczepiona brzegu szklanki, proszek do pieczenia, który trzyma w łapce łyżeczkę, czy też ziarno pieprzu w zabawnym kapelusiku. Wszystko to przetacza się po kartkach książki ucząc dziecko łatwych kulinarnych przepisów, zachęcając do zabawy poprzez proste łamigłówki, a także udowadniając, że nudne i nieciekawe spotkania z jedzeniem, mogą stać się fascynującą, zdrową przygodą. Sprawcie sobie Gratkę. Jest urocza i  niezwykle ciepła; taka domowa. Jej celowo staroświecka forma przywodzi na myśl stare mamine książki kucharskie.












Wg mojej skali 5/5
 

Gratka dla małego niejadka
Emilia Dziubak
Wydawnictwo Albus
Rok wyd. 2011
s. 96

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
82 KSIĄŻKI
(15)
  

Wcześniej na blogu:

      https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.