21.12.2016

Nocny film

"Czym właściwie różni się to, 
co cię prześladuje, od tego, 
co cię dokądś prowadzi?"

Wystarcza prolog. Jak przeczytasz prolog będziesz już w środku. Jakbyś od dawna wiedział, o co chodzi. Jakby ta książka była swojego rodzaju déjà vu. A Ty tylko przeglądasz łapczywie strony, bo też na niego polujesz. Polujesz na Cordovę, reżysera W nocy wszystkie ptaki są czarne. Będziesz miał wyraźne przekonanie, że oglądałeś któryś z jego filmów. Że uczestniczyłeś w podziemnym seansie grozy i potem nie mogłeś w nocy spać. Stanislas Cordova wkroczy w Twoje życie jak cień. Będziesz szukał jego filmografii w starych pudłach z kasetami VHS, będziesz przypominał sobie nieistniejące kadry. Chociaż wiesz, że wszystko to fikcja, nie dasz tego po sobie poznać. Takie oddziaływanie ma ta książka! Uwierzysz jej, bo to coś więcej niż wytwór literackiej wyobraźni. To moment, w którym odwracasz głowę, bo czujesz, że ktoś za Tobą stoi. To spojrzenie, którego odbicie widziałeś w witrynie sklepowej. Muśnięcie płaszcza nieznajomego w zatłoczonym metrze. Oddech na szyi. Scenariusz filmu, w którym już kiedyś grałeś. Pamiętasz?

"Nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że kiedy najbardziej go potrzebujesz, 
Cordova rusza wprost ku tobie niczym tajemniczy gość na przyjęciu, 
którego zauważasz na drugim końcu zatłoczonej sali. 
W mgnieniu oka pojawia się tuż przy tobie, obok misy z ponczem, 
i przygląda ci się, kiedy się odwracasz, 
a potem od niechcenia pyta o godzinę."

Dziennikarz śledczy Scott McGrath postanawia na własną rękę zbadać okoliczności śmierci córki pewnego kontrowersyjnego reżysera, którym od dawna się interesuje Stanislasa Cordovy, twórcy przerażających filmów grozy. Cordova utrzymywał, że prawdziwy, odczłowieczający strach i wiążące się z nim skrajne emocje otwierają ludziom oczy i to one czynią ich wolnymi. Jego filmy stały się klasykami, mimo że zakazano ich emisji z powodu efektu, jaki wywoływały u widzów. Do swojego obsesyjnego śledztwa Scott włącza młodą dziewczynę Norę oraz niepokornego Hoopera. Z czasem cała trójka zaczyna zbliżać się do wyjaśnienia tajemniczej śmierci Ashley, ale również wplątuje w mroczną i niebezpieczną grę, w której nie wiadomo, co jest kłamstwem, a co złudzeniem

Wciąż trudno mi określić gatunek literacki Nocnego filmu. Elementy sensacji i horroru (szczególny nastrój grozy utrzymuje się prawie do samego końca) mają zdecydowane zabarwienie psychologiczne. Do tego dochodzi ezoteryzm, czarna magia, wątki okultystyczne. To wszystko połączone dziwnie kryminalną pętlą składa się na jeden wielki, niepokojący twór. Jedyny w swoim rodzaju. Książka, którą powinien docenić nie tylko wielbiciel kryminałów i mrocznych tajemnic, ale również miłośnik kina grozy. Ten ostatni z pewnością życzyłby sobie, aby filmy Cordovy istniały naprawdę. Ponoć były tak przerażające, że zostały wycofane z powszechnego obiegu. Aktorzy grający w nich nawet małe role w dziwnych okolicznościach znikali lub nie chcieli rozmawiać o pracy z intrygującym reżyserem. Podejrzewano nawet, że Cordova to postać fikcyjna. Niesamowite wrażenie robią w książce wycinki z gazet, wpisy na blogach, stare fotografie. Te dodatki sprawiają, że historia nabiera charakteru reporterskiego, a co za tym idzie większej wiarygodności. Może dlatego tak łatwo jest się jej świadomie omamić.

Marisha Pessl w Nocnym filmie pokazuje czym jest obsesja. Konfrontuje sceptycyzm z wiarą w nocne cienie. Tworzy silną enigmatyczną postać, której mit oplata poczynania bohaterów. Ona zapala lont; reszta dzieje się głównie w ich głowach. Niesamowity klimat, niepokojąca atmosfera! Małe zastrzeżenie mam wyłącznie do stylu narracji. W Nocnym filmie fabuła zdecydowanie nad nim góruje. Narracja bowiem jest zadziwiająco lekka, niemal bezemocjonalna, a przecież w książce dzieją się poruszające rzeczy! Nie mówię, że autorka nie ma odpowiedniego warsztatu. Pessl niekiedy zachwyca niesamowitymi opisami, splotami trafnych określeń, ale ogólny sposób prowadzenia narracji jest bardzo zwyczajny, trochę aż za zwyczajny i chciałoby się, by Pessl dała większy popis swoich umiejętności. Miałam wrażenie, że książka jest pisana pod czytelnika raczej przeciętnego, może nawet przygodnego, który za Nocny film chwyci zachęcony dwuznacznym tytułem i uwodzicielską okładką. Może pomyli go nawet ze scenariuszem jakiegoś filmu. Z drugiej strony to niczego książce nie ujmuje. Płynność stylu w przypadku tak zmyślnie skonstruowanej fabuły, z tak dużą ilością szczegółów, jest dużym atutem. Ze świecą szukać podobnej literackiej, kryminalnej bestii!








Wg mojej skali 5/5
  

Nocny film
Marisha Pessl
Wydawnictwo Albatros
Rok wyd. 2016
s. 768


Książka przeczytana w ramach wyzwań:
82 KSIĄŻKI
(52)

Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.