26.12.2013

Rybka i słońce

 
"Wiesz? — zawahała się przez moment
nie spotkałam jeszcze nikogo, kto by tak ślicznie pachniał jak ty"

Piękne ilustracje Barbary Konczarek, wspaniała opowieść Przemysława Wechterowicza. U mnie, z okazji Świąt, kolejna bajkowa książeczka, choć niekoniecznie tylko dla dzieci. Rybka i słońce to malutki format z wielką duszą. Ciemnogranatowe tło, rozmyte kształty, poruszająca historia samotności i nagłej nadziei, która każe wyruszyć w nieznany świat.

Mała Rybka żyje w wielkim, ciemnym oceanie i mimo że czasem przepływają obok niej inne stworzenia, jest bardzo samotna. Pewnego dnia Rybka napotyka promień światła i postanawia wyruszyć w drogę ku słońcu - "idealnemu miejscu na dom".

Ta króciutka opowieść urzeka swoją delikatnością, prostotą; tchnie nadzieją, że w każdej chwili coś może nadać sens naszemu życiu i stworzyć możliwości do zmiany sytuacji. Tym bardziej, jeśli jest się na to otwartym. A promyk światła pojawia się nawet w największym mroku. 



Wg mojej skali 5/5

Rybka i słońce
Przemysław Wechterowicz
Wydawnictwo Officyna
Rok wyd. 2011
s. 34



Do zakupu i przeczytania książeczki
zainspirowała mnie recenzja z Varia czyta.

Wcześniej na blogu:

      https://2.bp.blogspot.com/-2HBII7pcRaY/WgGBRSdUqHI/AAAAAAAAOZs/Gn5WyXti-hUZR3u-DHVhFikLdjVk2E56gCLcBGAs/s200/540343-352x500.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.