29.03.2014

Uśmiech dla żabki

"Próbowało rozweselić ją Słońce,
wpuszczając jej do nosa jeden ze swoich promieni,
ale Żabka tylko kichnęła."

Duet Wechterowicz & Dziubak pojawia się u mnie ostatnio dość często (Proszę mnie przytulić, W pogoni za życiem). I nie bez przyczyny. Ich dzieła są naprawdę niepowtarzalne, wartościowe, bardzo poruszające. Nie podejrzewałabym siebie o słabość do książek dla dzieci i chyba słusznie, bo te tutaj — owszem, są dla dzieci, ale wyczuwam w nich jakby coś więcej. Ilustracje autorki są przeurocze, ale niebanalne. Z kolei teksty Wechterowicza z pozoru proste, kryją w sobie dużo ukrytej treści. Skłaniają do myślenia. Co tu dużo mówić — kompletnie mnie rozbrajają. Tym razem myślałam, że będzie nieco inaczej. Uśmiech dla żabki z góry uznałam za pozycję typowo dla dzieci. Oczekiwałam czegoś analogicznego do Proszę mnie przytulić. A tu historia zupełnie inna. I znowu wspaniale ilustrowana. Aż żal, że to chyba na razie ostatnie takie dzieło tego duetu.

Chcecie usłyszeć bajkę o najsmutniejszej żabce na świecie? Żabce z tej historii jakoś zupełnie nie jest do śmiechu i żadne zabawne gesty nie robią na niej wrażenia. Rozśmieszał ją okoń, motyl, nawet samo słońce. Niestety, żabka bardzo pesymistycznie patrzy na świat. Kto jak kto, ale chyba najbliżsi najlepiej wyczuwają nasze nastroje. Mama Żabki, choć aktualnie była w pracy, pomyślała, że coś musi być nie tak i postanowiła przesłać uśmiech swojej Żabce. Poprosiła o to Bobra, który akurat robił u niej zakupy. Bóbr zgodził się przekazać nietypową wiadomość, ale miał własne zajęcia i zdecydował się wyręczyć Wydrą. Z Wydrą było podobnie. I w ten sposób leśne zwierzęta uśmiechały się do siebie przekazując jedno drugiemu uśmiech dla małej Żabki. Uśmiech pędził przez las, aż w końcu Kaczka znalazła smutną Żabkę i uśmiechnęła się do niej promiennie... Od mamy.

To przeurocza książeczka. Lubię takie stonowane ilustracje. Zwierzęta są zarazem przyjazne, ale nieprzesadnie ładne. Przyroda bujna, ale niekrzykliwa. No, a teksty... Całe przesłanie książeczki... Każdy wyniesie z niej coś dla siebie i to mi się u Wechterowicza szczególnie podoba.










Wg mojej skali 5/5

Uśmiech dla żabki
Przemysław Wechterowicz,
Emilia Dziubak
Agencja Edytorska EZOP
Rok wyd. 2014
s. 36


Książka przeczytana w ramach wyzwań:
JASNA STRONA MOCY
52 KSIĄŻKI (27)

Książka bierze udział w konkursie:
ZIELONO MI

Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.