26.04.2017

Złota klatka

"W końcu, jednego po drugim, 
sprzedała wszystkie swoje drogocenne ptaki. 
A złota klatka wciąż stała pusta."

Piękna. Nie ta tytułowa klatka bynajmniej, ale książka! I ptaki! Różnobarwne, chowające się wśród drzew i kwiatów, prawie jak żywe. Walentyna, córka cesarza zgromadziła 101 klatek, a w tych klatkach ptaki z całego świata. Jednak wciąż było jej mało. Nie wspominając, że panienka miała szczególną słabość do zbieractwa, bo poza ptakami kolekcjonowała buty (par 390), kapelusze (812) i paski z wężowych ogonów (50). Ale chyba ptaki lubiła najbardziej. Wciąż posyłała swoich służących na poszukiwania nowych odmian, a gdy nie potrafili sprostać jej wygórowanym wymaganiom, krzyczała: CIACH! i już jedna głowa leciała na ziemię. W jej żądaniach pojawiały się ptaki ze szklanymi skrzydłami, z kolorowymi dziobami, ptaki plujące wodą. Szukano ich na szczytach wulkanów, w skałach za wodospadami, na Ziemi Ognistej, gdzie wciąż pada deszcz. Ale Walentyna marzyła o ptaku, który mówi. To na niego czekała sto pierwsza złota klatka. I tylko jeden człowiek postanowił spełnić pragnienie dziewczynki, uciekając się przy tym do małego podstępu.

Zachwycająca i zjawiskowa książka autorstwa francuskiej pisarki Carlla Cneuta, zapiera dech w  piersiach! Jest dość oszczędna tekstowo, ale niezwykle bogata ilustracyjnie. Bardzo realistycznie przedstawione ptaki, silna kolorystyka, natłok wizualnych wrażeń. Do tego mądry i prosty przekaz. Złota klatka to opowieść o zachłanności, braku umiaru, braku empatii i egoizmie, które mogą prowadzić do zguby (córka cesarza zrujnowała całe swoje życie w poszukiwaniu własnej imaginacji). Jednak to także historia bardzo nieszczęśliwej dziewczynki, która przedmiotami i egzotycznym ptactwem próbuje wypełnić swoją samotność. Co ciekawe, jest to opowieść niedokończona. Nie wiemy, czy podarowany "ptak" rzeczywiście potrafił mówić, czy Walentyna była na tyle cierpliwa, aby zaczekać. Czytelnik sam może wybrać zakończenie i chyba tak jest najlepiej.








Wg mojej skali 5/5

Złota klatka,
czyli Prawdziwa historia księżniczki czystej krwi



Książka przeczytana w ramach wyzwań:
POWRÓT DO DZIECIŃSTWA  
100 KSIĄŻEK NA ROK 2017 (25)

19.04.2017

Śpij spokojnie | audiobook


Po dwóch przesłuchanych audiobookach autorstwa Rachel Abbott, nie mogłam odmówić sobie trzeciego. Zarówno Obce dziecko, jak i Zabij mnie znów były dość udanymi thrillerami (nawet jeśli nieszczególnie wybitnymi), których w wykonaniu Anny Dereszowskiej i Filipa Kosiora słuchało się naprawdę przyjemnie. W Śpij spokojnie skład lektorski pozostał bez zmian i wszystko wskazywało na to, że Abbott kolejny raz zaserwuje mi kilka godzin trzymającej w napięciu akcji. Niestety dawno nie przeżyłam takiego zawodu. Co prawda jakaś akcja była, ale rozmywała się w nudnej, nieciekawej fabule. Lektorzy spisali się jak zwykle na medal, ale ich wysiłki na nic się zdały przy zupełnie nieporywającej historii. Do samego końca czekałam na jakieś ekstra rozwiązanie sprawy zaskoczenie, które zrekompensuje mi nieudaną całość. Znając już możliwości Abbott, byłam o te zakończenie niemal spokojna. Z jaką wściekłością i poczuciem zmarnowanego czasu wyłączałam skończonego audiobooka. Co takiego się stało? Czyżby autorce skończyły się pomysły? Szybko zorientowałam się, że te pomysły jeszcze się na dobre wcale... nie zaczęły, ponieważ Śpij spokojnie w oryginale zostało wydane przed Obcym dzieckiem i przed Zabij mnie znów.

Najpierw Olivia Brookes zgłasza zniknięcie swoich dzieci, które okazało się, że były z jej mężem Robertem, a dwa lata później to Robert zgłasza zaginięcie Olivii wraz z dziećmi. Sprawą zajmuje się znany już czytelnikom Tom Douglas. Gdyby iść chronologicznie (książki autorki w Polsce nie były wydawane w kolejności), Toma poznajemy dopiero teraz. Nie ma to wielkiego znaczenia, bo niewiele dowiadujemy się o jego życiu osobistym; jedynie jego związki rodzinne i towarzyskie mogą nam się trochę plątać (dobrze zatem wiedzieć o tej chronologii). Wracając do fabuły — mamy podejrzane zaginięcia, ucieczki, tajemnice, obsesyjne uczucia i... bardzo mało wyjaśnień. Wszelkie wyjaśnienia są naciągane i mało spektakularne (w porównaniu do innych książek Abbott). Niektóre wątki wleką się niepotrzebnie, a te, które mogłyby być tymi głównymi (lub po prostu: interesującymi) jakoś przedziwnie zostają zepchnięte na drugi plan. Myślę, że autorka nie wykorzystała swojej pomysłowości, co na szczęście nadrobiła w kolejnych książkach. Dlatego Śpij spokojnie mogę jej wybaczyć, chociaż już teraz wiem, że do kolejnych jej tekstów będę podchodziła z większą ostrożnością, a nie jak w tym przypadku całkowicie bezkrytycznie, sugerując się dotychczasowym jej sukcesem.

Wg mojej skali 2,5/5

Śpij spokojnie
Rachel Abbott
audiobook
Wydawnictwo Filia
Rok wyd. 2016
czyta: Anna Dereszowska, Filip Kosior
długość: 10 godz. 05 min. 

  
Książka przesłuchana w ramach wyzwań:
CZYTAMY NOWOŚCI 2017

100 KSIĄŻEK NA ROK 2017 (24)
   

06.04.2017

Ostatnia arystokratka

"Odkrycie, ze większość czeskiej szlachty to żebracy 
bez dachu nad głową, wprawiło ojca w zachwyt. 
Nawet pojechał na kilka zamków, żeby upewnić się, 
że narzekania staro-nowych właścicieli nie są przesadzone. 
Sądząc po zdjęciach, które zrobiła matka, nie są. 
Zamki, które odwiedzili (i sfotografowali) wyglądają 
jakby niedawno o nie walczono."

Zawsze mi się wydawało, że nie śmieszy mnie czeski humor (za to stwierdzenie mogę oberwać od połowy moich ulubionych blogerek). Mam sporo sympatii do czeskiej mentalności, czeskich filmów (uwielbiam serial Žena za pultem, albo Postřižiny Menzla) i czeskiej literatury, jednak zupełnie nie przystają one do mojego  specyficznie ponurego ducha ;) Nie przeczę, że od czasu do czasu mam ochotę na coś czeskiego wtedy na ratunek przychodzi mi Hrabal, albo Ota Pavel. Wiem, że uwierzycie, kiedy powiem, że w przypadku lektury Ostatniej arystokratki Evžena Bočka nie spodziewałam się boków zrywać. Okrutnie wynudziłam się na Dzienniku kasztelana, choć w pamięci miałam wiele pochlebnych opinii o Arystokratce (tych przy okazji promowania świeżutkiego wtedy wydawnictwa Stara Szkoła). Z tymi pozytywnymi opiniami bywa różnie (Oszpicyna też wszyscy chwalą, a ja nie chwalę), więc chyba tylko dostępność książki w bibliotece sprawiła, że po nią sięgnęłam.
  
To było całkiem ciekawe doświadczanie. Co prawda nie zrywałam boków (jak to sobie wywróżyłam), ale przeczytałam Ostatnią arystokratkę w dwa popołudnia i kilka razy dopadł mnie niepohamowany śmiech. Lekkość stylu, humorystyczny ton, niesamowity dowcip sytuacyjny wszystko to grało jak należy i jestem gotowa przyznać, że dawno nie czytałam tak... sympatycznej książki! Moje dobre wrażenia mogą wynika również z faktu, że Ostatnia arystokratka pęka od czarnego humoru i ironii, zabawnych katastrof i z pozoru negatywnych bohaterów, których perypetie raczej bawią niż gnębią. W zasadzie cała historia jest uroczo tragiczna.

Rodzina Kostków odzyskuje (w historii wielokrotnie traconą) siedzibę rodu  Kostkę i prosto z Ameryki przeprowadza się do Czech. W zamku aktualnie mieszkają kasztelan Józef, kucharka pani Cicha oraz ogrodnik pan Spock. Maria, najmłodsza z rodu Kostków opisuje wydarzenia od momentu rodzinnej emigracji z USA (skomplikowanej dodatkowo koniecznością przewiezienia prochów przodków w torebkach po orzeszkach), aż do chwili, w której Kostkę należy rozsławić (by nie popaść w zupełne bankructwo), sprowadzając do zamku rzesze turystów i dziennikarzy. Wtedy już wszyscy z rodziny piją orzechówkę i łykają prozac. Ojciec liczy każdy zarobiony grosz i szuka uciekających psów, matka wypatruje zjawisk paranormalnych w zamkowych katakumbach, Józef przeklina krajową turystykę, a panu Spockowi wypadają włosy. Młoda Maria być może jedyna jasno myśląca osoba na zamku, stara się odnaleźć w nowej sytuacji (stała się przecież arystokratką!). Trudno jednak o optymizm, kiedy nad jej imieniem wisi rodzinne fatum, bowiem jej rodowe imienniczki bardzo wcześnie musiały pożegnać się ze światem żywych. Z racji, że świeżo upieczona arystokratyczna rodzina już od samego początku ma problemy finansowe, z pomocą przychodzi im Milada, która postanawia zrobić z Kostki zamek totalny i wystawić jego mieszkańców na turystyczny żer.

Zabawnych, choć niefortunnych sytuacji nie ma końca, a każdy z bohaterów jest tak solidnie zarysowaną postacią, że jeden po drugim wyskakują z książki jak żywi! Przyznaję, że tym dziełem Bočka jestem zachwycona i nie mogę się doczekać lektury Arystokratki w  ukropie. Tym, którzy mają opory przed tego typu literaturą, polecam przeczytać kilka stron nawet na siłę. Sprawdzony sposób na kilka godzin dobrej zabawy!

Wg mojej skali 5/5

Ostatnia Arystokratka
Evžen Boček
Wydawnictwo Stara Szkoła
Rok wyd. 2015
s. 254


Książka przeczytana w ramach wyzwań:   
100 KSIĄŻEK NA ROK 2017 (23)
  

Wcześniej na blogu:

https://2.bp.blogspot.com/-A6GiyIreYMQ/WN4bxrTqYCI/AAAAAAAAN7Q/C9pIg_tYp109jE0sx0OM2j-ygcqJ34r7gCLcB/s200/217784-352x500.jpg   https://4.bp.blogspot.com/-_MPgL-zNBkw/WNOrWpFfvkI/AAAAAAAAN6c/aofGINIDDe4LDDM7GMFzkEEmh4Hg9LF_wCLcB/s200/d61f209f05c8e276da551e72d9d637df_full.jpg   https://3.bp.blogspot.com/-uz2k-mrpncc/WM_rq1Nko-I/AAAAAAAAN50/q16MHAJ3GUQUpHJdFiQRTP6QW6QkPJuyQCLcB/s200/W_kieszonce01.jpg   https://3.bp.blogspot.com/-TcgXoqMlXxM/WM1i01iCRUI/AAAAAAAAN4A/aQkEtXQIKd4ViRPOO8EY-5ZSRL2kVUAkgCLcB/s200/phpThumb_generated_thumbnailjpg.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-39kewb2sAWU/WMFxv-5n0pI/AAAAAAAAN1U/w3w1uTLPzLgSQ5gVdYJ4ev4LLwyMAhlwwCLcB/s200/554331-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwania czytelnicze 2017

https://3.bp.blogspot.com/-BYYRznDbISw/WGKJNgYd8kI/AAAAAAAANdA/PmhUIzxKmFEyLSdyugrzwZX2frL024vUwCLcB/s200/kh2.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-b5IlHTx6-No/WBCZN-HGStI/AAAAAAAAMs8/BEMAz6YbcZonBNCY-z7kdxQgCwlAOA4pwCLcB/s200/najlepsze-buty-na-swiecie-b-iext43256696.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-MoVm1_QdakM/WGVnLmOJDSI/AAAAAAAAB1E/mJxq61vpD1MH4iyfm5C3Z4UC2HMXsYKUQCLcB/s640/Powrt%2Bdo%2Bdziecinstwa.png   http://magicznyswiatksiazki.pl/wp-content/uploads//2014/12/CF-nowe-logo.png   https://2.bp.blogspot.com/-9YWOqOiPyq8/WF2D8Rq8BSI/AAAAAAAAA2Q/9S8kL9yBBnMGIdqeHcNwnPQM5bVmWnkhgCLcB/s1600/nowo%25C5%259Bci%2B2017.png

2017 Reading Challenge

Luka has read 3 books toward her goal of 100 books.
hide

Obsługiwane przez usługę Blogger.