20.02.2017

Szczęśliwi rodzice

"(...) że maleństwo, które przyjdzie na świat,
będzie miało twarz zatroskanego staruszka"

Nie wiedzieli również, że na zmianę będą czuć się odrzucani i ranieni, że będą musieli dotrzymywać obietnic (nawet tych niemożliwych do spełnienia). Że rodzicielstwo pochłonie kawał świata, spychając ich samych na drugi plan. "Jak udało im się wytrwać razem w tej długiej przeprawie?". Tak niewiele, ale i tak wiele trzeba, by być nie tylko dobrym, ale i... szczęśliwym rodzicem. Zakochanym w sobie księciu i księżniczce przyszło zmierzyć się z wyjątkowym, choć trudnym zadaniem zostali rodzicami! Miłość, dobroć i prawdziwa mądrość rodzicielska pomogą im przeżyć ten ważny czas jak najlepiej.

Niezwykła książeczka autorstwa francuskiej artystki Laëtiti Bourget, z ilustracjami Emmanuelle Houdart, cała aż pulsuje! Barwami krwi, czernią włosów; obrazkami sugestywnymi, choć surrealistycznymi. Nacechowana silną ekspresją przywodzi na myśl styl arabskich Baśni z tysiąca i jednej nocy. Jest przy tym pełna folkloru. W odróżnieniu od subtelnego i oszczędnego (trafnego!) tekstu, rysunki cechuje ogromna śmiałość. Łóżko przypominające żywe serce, wymiotujące dziecko! Rodzina jak żywy organizm.

Piękny, mądry przekaz i wspaniałe, niebanalne wykonanie. Dawno nie trafiła mi się tak wyjątkowa książka. Pouczająca, wzruszająca, przyciągająca wzrok. Jestem nią zachwycona! Myślę sobie, jak ważna może stać się dla przyszłych lub świeżo upieczonych rodziców.










Wg mojej skali 5/5 


Szczęśliwi rodzice
Laëtitia Bourget
il. Emmanuelle Houdart
Wydawnictwo Format
Rok wyd. 2013
s. 56 

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
POWRÓT DO DZIECIŃSTWA 
100 KSIĄŻEK NA ROK 2017 (13)
  

19.02.2017

Tydzień na Przestrzeniach #1

  








CZYTAM DZIECKO ROSEMARY! 
Mimo że film Polańskiego oglądałam chyba z piętnaście razy, nie przypominam sobie, bym sięgała kiedyś po książkę Iry Levin. Do filmu mam ogromną słabość, jestem wyczulona na wszelkie głosy krytyki, dlatego obawiałam się, że w książce znajdę wiele informacji nieprzystających do filmu. Byłam przekonana, że Polański dał się ponieść fantazji, poprzeinaczał i ponaginał fabułę. Nie mogłam uwierzyć, że film jest tak doskonałym odbiciem swojego książkowego pierwowzoru! O książce Iry Levin powinnam napisać już w nadchodzącym tygodniu.

Przypominam, że do czytania Dziecka Rosemary namawiam również uczestników mojego autorskiego wyzwania Klasyka Horroru 2 (lutowa odsłona zachęca do sięgania po horrory demoniczne i okultystyczne).
 
PORUSZAM TEMAT USTAWY O JEDNOLITEJ CENIE KSIĄŻKI
Burzę się. Burzę się, bo nabrałam świadomości. Bo mądrzy ludzie od wydawania książek osobiście powiedzieli mi to i owo, i opadły mi klapki z oczu. Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie na ten TEMAT.

Jednolita cena książki (uściślając — okładkowa cena nowości wydawniczej!!) utrzyma przy życiu małe księgarnie, da szansę nowym wydawnictwom (i uratuje niektórych wydawców), paradoksalnie może wpłynąć na zwiększony popyt i większą świadomość czytelniczą, a także zmobilizuje wydawców do wydawania solidniejszych pozycji. Jasne, ja też lubię kupować nowości przecenione do 35% w internetowych księgarniach, ale zdaję sobie sprawę, że to nie do końca fair wobec rynku wydawniczego (a to praca pisarzy, wydawców, drukarzy, redaktorów, w końcu niedocenianych księgarzy), a nawet wobec samych książek. Ja jestem za wyrównanymi (w miarę rozsądku) szansami na starcie. — tak pisałam ostatnio na Facebooku.

DLACZEGO NIE PRZECZYTAM PIĄTEJ PORY ROKU?
"Ekscytująca pisarka". "Fascynujący powiew świeżości na styku sci-fi i fantasy". Bardzo, bardzo chciałam sprawdzić, czy okładkowe opinie mają w sobie coś z prawdy. Wielkie nadzieje pokładałam w Piątej porze roku N. K. Jemisin. Od dawna mam ochotę na jakąś dobrą fantastykę; najlepiej taką, o której jeszcze nie słyszałam. Na biblioteczny egzemplarz Piątej pory czekałam dwa miesiące. Pojechałam po niego na drugi koniec miasta. Otworzyłam od razu, gdy tylko wpadłam do domu. Z każdym kolejnym zdaniem mój entuzjazm się kurczył, wykrzywiał, aż przybrał kwaśną minę rozczarowania. Pisarska wyobraźnia, wymyślni bohaterowie, wspaniała wizja fantasy? Ja tu znalazłam tylko zbędny patos, a także mało wciągający, młodzieżowy styl. Przeprosiłam czekających na mnie od miesiąca Demonologów.

ZNÓW WSPÓŁPRACUJĘ Z BOOKMASTER!
Jeszcze w tamtym roku rozpoczęłam współpracę recenzencką z księgarnią internetową Bookmaster, jednak współpraca niespodziewanie szybko stanęła pod znakiem zapytania (powodem były zmiany w polityce księgarni). Dosłownie kilka dni temu odezwała się do mnie pani z Bookmastera i już teraz w paczkomacie czekają na mnie trzy wspaniałe książki (pokażę je Wam na dniach na fanpage'u Przestrzeni).

W TYM TYGODNIU PISAŁAM O...
* Przed twoim urodzeniem Rascala — uroczej książeczce dla dzieci (o tym, skąd się biorą ;))
* Plugawym spisku Maxime Chattama — audiobooku, przy którym mdlałam!! Zrobił na mnie niesamowite wrażenie!

Pomysł na cykl Tydzień na Przestrzeniach powstał zupełnie spontanicznie. Ciekawe, że różne literackie inspiracje zdarza mi się czerpać z jakiejś osobistej irytacji, nerwu, negatywnych odczuć, które skłaniają mnie do zareagowania. W chwili, gdy rzuciłam Piątą porą roku N. K. Jemisin, rzekomym nowym wielkim odkryciem fantasy, powstała myśl o pisaniu nie tylko o książkach, które przeczytałam, ale również o tych, których nie doczytałam. Które wkurzyły. Te zdobyte lub odrzucone, na które patrzę się już od dawna, a które w jakiś sposób weszły w mój tydzień. O zdarzeniach okołoliterackich, albo takich zupełnie niezwiązanych. Daleko mi do dzielenia się w sieci swoim życiem, ale lubię dzielić się słowami i fotografią. Stąd pierwszy szkic Tygodnia.

Napiszcie, czy podoba Wam się pomysł oraz realizacja. Nie obiecuję, że będę tu systematycznie (co tydzień), ale może czasem uda mi się wpaść z jakąś myślą, obrazem, wspomnieniem. Albo chociaż trochę się podenerwować ;)
    

15.02.2017

Plugawy spisek | audiobook

"Morderca nie bawił się  
chciał zadawać ból. Niszczyć."

O Chattamie wiem od dawna. Kto by mnie nie zapytał, odpowiem jednoznacznie: lubię Chattama. Zdarzają się autorzy, których się lubi, mimo że się ich jeszcze tak dobrze nie zna. Przeczucie? Gdzieś w środku lata przeczytany rozdział książki (Otchłań zła)? Instynkt? Teraz przynajmniej mam jakiś pewnik Chattam pisze doskonale. Mocno, bezwzględnie, miażdżąco. Tak samo traktuje swoich bohaterów. Ostrzy ich jak noże. Chcecie dostać typowy kryminał, albo kolejny niezły thriller? Proszę bardzo. Tylko nie zdziwcie się, gdy postaci, do której przywykniecie, gdzieś w środku książki ktoś roztrzaska mózg. Albo ktoś wydrze swojej ofierze wnętrzności, aby się schować w jej ciele. Albo rzuci ją obdartą ze skóry do słonej wody, by słuchać jej krzyków. 

UWAGA! NOWOŚĆ!
W ogóle nie byłam na to gotowa. Nie byłam gotowa na to, co sączyło się ze słuchawek wprost do moich uszu. Oto i audiobook, którego słuchając mdlałam! Robiło mi się słabo. Nie mam pewności, czy w którymś momencie nie krzyknęłam z przerażenia. Ani to zasługa Adama Szyszkowskiego (mimo że czytał bardzo dobrze), ani jakiejś tam mojej wrażliwości. Chattam przebił się nawet przez głos lektora! To pierwszy taki audiobook, w przypadku którego kompletnie nie miało dla mnie znaczenia, JAK ktoś go czyta. Wielka to sztuka usunąć swój głos w cień i dać pierwszeństwo treści. Nawet Jarociński czytający Miłoszewskiego tego nie potrafił! Jarociński zdominował książki Miłoszewskiego. Moim zdaniem, trylogia z Szackim ma dwie wersje tę pisaną i tę czytaną. Chattam jest jeden. Niezależnie jak podany

Jednego nazwali Duchem, drugiego Bestią. Ich metody różniły się dość znacząco (jeden dusił, drugi zjadał fragmenty ciał swoich ofiar). Było jednak coś, co ich łączyło. Pewien tajemniczy symbol wycinany na skórze zamordowanych. *e. Chłopak, który wepchnął pod pociąg kilku pasażerów również posłużył się symbolem. On i wielu innych. Mordowali o podobnej porze, w różnych częściach Europy. Francja, Polska, Hiszpania. Nieuchwytni. Jedni zostawiali ślady, po innych nie został choćby pojedynczy włos. Zaspokajali najbardziej odrażające, plugawe żądze. Działali chaotycznie, ale wyglądało na to, że ktoś nimi steruje. Ktoś skupia wokół siebie najbardziej zepsutych, pozbawionych zahamowań dewiantów. Żandarmi Alexis Timée, Ludivine Vancker i Segnon, z pomocą emerytowanego kryminologa Mikelisa, postanowili rozwikłać zagadkę serii tych okrutnych morderstw. Niestety nie mieli pojęcia, jak daleko może sięgać ludzkie zło.

Plugawy spisek to bardzo szczegółowe opisy zbrodni, oszałamiający pomysł na fabułę, wciągająca akcja i inteligentne dialogi. Maxime Chattam ani trochę mnie nie zawiódł. Zdecydowanie wygrywa z popularnym ostatnio Chris'em Carterem (który kiedyś tak wielkie robił na mnie wrażenie). Nie mogę się doczekać aż sięgnę po Cierpliwość diabła (a też mam w audio), a potem może po resztę.

Wg mojej skali 5/5
 

Plugawy spisek
Maxime Chattam
audiobook
Wydawnictwo Sonia Draga
Rok wyd. 2013
czyta: Adam Szyszkowski
długość: 14 godz. 00 min. 

Książka przesłuchana w ramach wyzwań:
100 KSIĄŻEK NA ROK 2017 (12)
 

Wcześniej na blogu:

https://3.bp.blogspot.com/-grZge886MFo/WKHsv_nARuI/AAAAAAAANp4/asK36GENWVgHvH9uSTzs6RI5leaa2RRlQCLcB/s1600/bien%2Bokladka.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-eli-v5A8n3U/WI-YsrkT6LI/AAAAAAAANnw/8NaXmoLkwdgxZ1lIU7WgTBawWaG9P_ODwCLcB/s200/442782-352x500.jpg   https://3.bp.blogspot.com/-5VcLTQupgdE/WI8BvfKxCDI/AAAAAAAANng/M1Tu0vrWZrcknsR05EnILaAOiN2AkfUegCLcB/s200/350452-352x500.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-BPSxxspO0DM/WIyaPi16URI/AAAAAAAANlE/aII1xgAcOr4m8YvcJcBFmPiBNO1A_c5gQCLcB/s200/524442-352x500.jpg   https://3.bp.blogspot.com/-beaD3YFkuTk/WIJSfiJu0EI/AAAAAAAANj8/aZVR7uAoXvkd5dQa5K4qNrZomi3GUxnSwCLcB/s200/455013-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwania czytelnicze 2017

https://3.bp.blogspot.com/-BYYRznDbISw/WGKJNgYd8kI/AAAAAAAANdA/PmhUIzxKmFEyLSdyugrzwZX2frL024vUwCLcB/s200/kh2.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-b5IlHTx6-No/WBCZN-HGStI/AAAAAAAAMs8/BEMAz6YbcZonBNCY-z7kdxQgCwlAOA4pwCLcB/s200/najlepsze-buty-na-swiecie-b-iext43256696.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-MoVm1_QdakM/WGVnLmOJDSI/AAAAAAAAB1E/mJxq61vpD1MH4iyfm5C3Z4UC2HMXsYKUQCLcB/s640/Powrt%2Bdo%2Bdziecinstwa.png   http://magicznyswiatksiazki.pl/wp-content/uploads//2014/12/CF-nowe-logo.png   https://2.bp.blogspot.com/-9YWOqOiPyq8/WF2D8Rq8BSI/AAAAAAAAA2Q/9S8kL9yBBnMGIdqeHcNwnPQM5bVmWnkhgCLcB/s1600/nowo%25C5%259Bci%2B2017.png

2017 Reading Challenge

Luka has read 3 books toward her goal of 100 books.
hide

Obsługiwane przez usługę Blogger.