03.06.2014

Koronkowe historie


"Wszystko będzie z tobą w porządku, zanim nie zaczniesz czytać TYPOWYCH książek dla dzieci". Tak określiła moje ostatnie upodobanie do wszelkich picturebooków i książek ilustrowanych koleżanka-mama. Ja jako nie-mama i osoba, która z dziećmi ma niewiele wspólnego (ośmielę się przyznać, że nawet nic a nic), zapewniam, że czytanie od czasu do czasu książek "typowo" dla dzieci jest jak najbardziej normalne. Chociażby ze względu na walory artystyczne. Bo i proszę. Jakiś czas temu przedstawiałam Wam postać ilustratorki Agnieszki Kucharskiej-Cybuch i obiecałam sobie przyjrzeć się z bliska jej rysunkowej twórczości. Żeby zaś to zrobić, należało zdobyć książki "typowo" dla dzieci, bo to właśnie je zdobią jej przepiękne ilustracje. Jak widać, motywów sięgania po literaturę dziecięcą może być wiele. Koronkowe historie wybrałam z dość dziwnego powodu. Boję się pająków. Panicznie. A bajka jest właśnie o pająku. To że fanka horrorów i kryminałów lubi się bać, nie podlega dyskusji. Ale żeby aż tak igrać z własną fobią? I do tego całe te kolorowe robactwo. Ja sobie żartuję, bo książeczka jest naprawdę urocza. Obrazki barwne, działające na wyobraźnię, a historie autorstwa Agnieszki Tyszki okazały się dość ciekawe, dobrze napisane i przyjemne w odbiorze nawet dla dorosłego czytelnika.


Koronkowe historie składają się istotnie z kilku historii, których głównym bohaterem jest pająk. Mały pajączek Felicjan, który marzy o dalekich podróżach. Pewnego razu nadarza mu się okazja i wielki ptak zabiera go na Lazurowe Wybrzeże. Niestety Felicjan gubi się i już nigdy ma nie powrócić do swojej rodziny. Przygarnia go stara pajęczyca i uczy najstarszego i najpiękniejszego rzemiosła - tkania koronek z pajęczej nici. Felicjana odwiedzają różne owady, dostaje również tajemniczy list od pewnej Marceliny...

Lektura na jeden wieczór, nawet do snu. Nie powiem jednak, żeby mnie zachwyciła. W samej opowieści zabrakło mi morałów, a pomysł zagubienia pajączka wydał się nieco smutny (nawet jeśli pająk znalazł nowy dom i nauczył fachu). Rysunki wprowadzają tu jakiś taki niepokój potęgowany atmosferą lasu, leśnych stworzeń. Jest w nich coś na kształt starych baśni. To akurat mi się podoba. Reszta jest po prostu w porządku. Ot, książka dla dzieci.


Książeczka przeznaczona do samodzielnego czytania dla dzieci w wieku 7-10 lat oraz dla 3-6 latków (czytają rodzice).




-------------------------------------------------------------- stopka ------------------------------------------------------------------

Koronkowe historie
Agnieszka Tyszka,
Aleksandra Kucharska-Cybuch
Wydawnictwo Ence Pence
Rok. wyd. 2012
s. 56

Wg mojej skali: 3,5/5

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
52 KSIĄŻKI (38)

Książka bierze udział w konkursie:
ZIELONO MI

Wcześniej na blogu:

      https://2.bp.blogspot.com/-2HBII7pcRaY/WgGBRSdUqHI/AAAAAAAAOZs/Gn5WyXti-hUZR3u-DHVhFikLdjVk2E56gCLcBGAs/s200/540343-352x500.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.