05.02.2014

Niewidzialny strażnik

Niewidzialny strażnik
Dolores Redondo
Wydawnictwo Czarna Owca
Rok wyd. 2013
s. 416

"Twarz oprawcy zawisła tuż nad jej twarzą,
tak blisko, że czuła prastary zapach
lasu, rzeki, kamieni"


Tego właśnie oczekiwałam. Magii, ciemnych lasów i baskijskich legend. Spokój niepozornego miasteczka Elizando zostaje zaburzony, a rzeka Baztán, płynąca w środku gęstego lasu, staje się milczącym świadkiem okrutnych zbrodni. Mityczny basajaun i oczy Belagile, czarownic mijanych na ulicach. Niewinność kontrastująca z bestialstwem. Klimat książki jest niesamowity, choć (co jest normalne w typowych kryminałach) na pierwszy plan wysuwa się właściwe dochodzenie i osobiste dramaty bohaterów, a element fantastyczny zanika gdzieś w oddali. Ale to właśnie ta delikatna otoczka nadaje Niewidzialnemu strażnikowi odpowiedniej tajemniczości. Zgodzę się również z porównaniem jego atmosfery do słynnego Miasteczka Twin Peaks.

Niewidzialnego strażnika zapowiedziano jako pierwszą część trylogii Baztán, więc to dopiero początek mojej styczności z Dolores Redondo. Z czego osobiście się cieszę, bo styl tej hiszpańskiej autorki przypadł mi do gustu. Akcja toczy się odpowiednim tempem, i mimo sporej dominacji osobistych i rodzinnych tragedii, nie zbacza z wątku głównego i prowadzi wprost do rozwiązania zagadki. Mi trudno było domyślić się, kto w tak wyszukany i konsekwentny sposób morduje młode dziewczęta. Tym bardziej, że nie można tutaj wykluczyć aspektu magicznego...

Dziewczyna ma pocięte ubranie, zgolone włosy łonowe, ręce rozłożone jak na wizerunkach świętych, a na jej ciele leży... tłuste, słodkie ciastko. Buty zaś zostały porządnie ułożone na skraju drogi. Jest młoda, zaledwie kilkunastoletnia. Chodzą głosy, że padła ofiarą baskijskiego pana lasu, olbrzyma o wielkiej sile fizycznej - basajauna. Dochodzenie ma poprowadzić Amaia Salazar. W Elizando, w którym dochodzi do zbrodni, Amaia spędziła dzieciństwo i teraz będzie musiała zmierzyć się ze zmorami przeszłości, spotkać z ciotką i dwiema siostrami, poradzić sobie z własnym nieszczęściem i równocześnie złapać mordercę młodych, wydawałoby się, że niewinnych dziewcząt. Wszyscy tutaj skrywają mroczne tajemnice, a gęste baskijskie lasy pełne są starych, niepokojących legend.

Przyznaję, że Niewidzialny strażnik naprawdę wciąga. To dobry, klimatyczny kryminał, pełen działających na zmysły opisów przyrody oraz nutki magii. Do tego poruszający naprawdę ważne tematy. A to dopiero pierwsza część zapowiedzianej trylogii.

Wg mojej skali 9/10.

















Książka przeczytana w ramach wyzwań:
52 KSIĄŻKI (11)


Baza recenzji Syndykatu ZwB 

Wcześniej na blogu:

        https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.