28.01.2016

Wilki

"Wilk jest w naszej kulturze demonem,
symbolem dzikości, nienasycenia, ciemności,
krwiożerczości. Nawet jak się nad tym nie zastanowimy,
ten przekaz powoli do nas trafia i osadza się 
w najdalszych częściach mózgu."

A Adam Wajrak robi wszystko, by walczyć z naszą nieświadomością. Z naszymi nieuzasadnionymi lękami, awersjami, schematyzmem wynikającym raczej z braku wiedzy, niż z własnych lub cudzych doświadczeń (często błędnie interpretowanych). Wilkami rodzice straszyli dzieci. Wilkami straszą nas stare ludowe bajki, jak choćby Czerwony kapturek. Sympatyczny wilk z rosyjskiej produkcji Wilk i zając jest oczywiście zły, bo goni zająca. Lepiej nie zapuszczać się do ciemnego lasu, bo "nas wilk złapie". Znamy te wszystkie... bajki. Stereotyp się szerzy i to on nas zjada. Trzeba nam wiedzieć, że normalny, zdrowy wilk spotkany w lesie nie zaatakuje. Może patrzeć nam w oczy, może się zbliżyć, może przemknąć gdzieś przed nami lub obserwować nas z oddali, rzekomo gotowy do ataku. Tyle że prędzej on czmychnie, nim my zorientujemy się, że czas wiać. Adam Wajrak bardzo rzeczowo przedstawia całą prawdę o wilkach, a robi to z pasją i zaangażowaniem, nie szczędząc nam nawet tych najbardziej tragicznych faktów z ich życia.

Adam Wajrak — dziennikarz przyrodnik. W Puszczy Białowieskiej zamieszkał wraz z Nurią, swoją hiszpańską miłością, która przybyła na Podlasie, żeby zebrać materiały do doktoratu. To z nią i ich psem, Antonią, niezastąpioną tropicielką wilczych śladów, przemierza Puszczę rozmawiając z myśliwymi, którzy mimo zakazu wciąż polują na wilki. Aby gatunek nie wyginął, konieczna jest ogromna pomoc i interwencja, a przede wszystkim uświadomienie! Wajraka wilki ciekawiły niemal od dzieciństwa, choć przez długi czas w jego podejściu do nich dominował głównie strach. Nasz autor niejednokrotnie spotkał wilka w lesie, ale musiało minąć trochę czasu, by przekonał się, że to bardziej wilk boi się go, niż jest na odwrót. W Puszczy Białowieskiej Wajrak chodzi z watahą wilków, głaszcze je, ba — przytula się do wilka, jak do dużego psa. Nie ma w tym strachu. Jest zaufanie. A przede wszystkim... wiedza.

Wbrew powszechnemu rozumowaniu — wilki, jedne z najbardziej groźnych drapieżników świata, na ludzi nie polują! Ludzkie mięso jest dla wilka w ogóle nieatrakcyjne. Wilk nie ma żadnego interesu, aby atakować człowieka! Może mówię dość kolokwialnie, ale chcę wyrażać się jasno. Podobnie zresztą jak Wajrak. Przekazuje on informacje w sposób bardzo przystępny, choć nie ukrywam, że dużą cześć książki zajmują dość specjalistyczne opisy, których dla przeciętnego odbiorcy mogłoby być jednak trochę mniej. Wajrak pisze o kwestii kłusownictwa, o tym, jak okropnie traktowane są schwytane wilki. Niczego nie wygładza, wali prosto z mostu, a to boli, i smuci, i przeraża. I bardzo mocno napędza do zainteresowania się losem tych pięknych drapieżników, który to los leży w dużym stopniu w naszych rękach.

Ja osobiście bardzo przejmuję się sytuacją wilków, jak i jestem za ochroną ginących gatunków, przestrzeganiem praw zwierząt i działaniami, jakie prowadzi polska WWF. Jeśli chcesz pomóc wilkom, koniecznie zajrzyj TU. A Wilki oczywiście polecam!
  





Wg mojej skali 4,5/5

Wilki
Adam Wajrak
Biblioteka Gazety Wyborczej
Rok wyd. 2015
s. 272


Książka przeczytana w ramach wyzwań:
82 KSIĄŻKI (7)
   

Wcześniej na blogu:

      https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.