06.08.2014

Sierpniowy stos

Dawno nie chwaliłam się żadnymi książkowymi zdobyczami. Z początkiem lata nie było ich wiele, bo jeśli chce się aktywnie spędzić dwa urlopy, trzeba liczyć się z dodatkowymi wydatkami. Moje przybrały wymiary monstrualne (w odróżnieniu od wypłaty). Ucierpiał na tym mój książkoholizm (ekhm, to znaczy uleczył się nieco). Posunęłam się nawet do drastycznego rozwiązania - bardzo świadomie ograniczyłam u siebie miejsce na książki. Działało jakiś miesiąc. Teraz mam stosik nowych, świeżutkich, pachnących wydań, których... nie mam gdzie umościć. Trzeba było walczyć z nałogiem? Trzeba? Stosik dość skromny (przyznajcie), a ja z pokorą szykuję się do ponownego przemeblowania. Wniosek z tego jest oczywisty ;)

A teraz cieszcie oczy :) Czytaliście już coś z moich nowych nabytków? 




Wcześniej na blogu:

      https://2.bp.blogspot.com/-2HBII7pcRaY/WgGBRSdUqHI/AAAAAAAAOZs/Gn5WyXti-hUZR3u-DHVhFikLdjVk2E56gCLcBGAs/s200/540343-352x500.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.