17.04.2014

RELACJA Z: III Międzynarodowe Targi Książki w Białymstoku 2014

Targi w Białymstoku za mną. Nie wiem nawet od czego zacząć, ale pierwsze, co ciśnie mi się pod palce, to "udało się". Byłam, widziałam, posłuchałam, wydałam kawałek ciężko wypracowanej pensji, przejechałam w obie strony ok. 460 km i jestem tym wszystkim naprawdę usatysfakcjonowana i bardzo, bardzo zadowolona. Prawie sześćdziesiąt wydawnictw, spotkania z pisarzami (głównie reporterami), autografy. Dla książkoholika to jakaś solidna porcja raju. Niestety trochę drogiego, bo na targach królowały zniżki głównie 20%-owe, co przy książkach, których ceny z okładki znacznie przekraczają 40 zł., nie robiło większego wrażenia. Za to sporą rekompensatą okazały się stoiska z egzemplarzami za 10 zł. oraz prawdziwie BEZCENNE spotkania autorskie. Zapraszam na małą fotorelację...

Miejsce Targów: Opera i Filharmonia Podlaska na Odeskiej 1 w Białymstoku.
Data: 12-13 kwietnia 2014 (całe targi 11-13 kwietnia).

Opera zrobiła na mnie dość dobre wrażenie. Jasne wnętrze, nieskomplikowane rozmieszczenie stoisk, wygodna sala kameralna i green room (miejsca spotkań z autorami). Pominę drobne niedogodności spowodowane lekkim ściskiem między stoiskami wydawnictw (najbardziej odczuwalne w czasie podpisywania książek przez autorów), bo nie było to wielkim problemem. Niestety organizacja nie postarała się o jedną (dla mnie bardzo istotną) rzecz, mianowicie szatnię. Co prawda szatnia działała, ale wyłącznie dla wystawców. Moja wycieczka do Białegostoku rozpoczęła się po 5ej rano w sobotę. Miałam przy sobie aparat (cięższego kalibru niż zwykła kieszonkowa cyfrówka), plecak załadowany przedmiotami niezbędnymi na dwudniową podróż (przewidującą również deszcze) z noclegiem u znajomego, który miał mnie (rzecz jasna z całym ekwipunkiem) odebrać dopiero wieczorem. Taszczenie tych wszystkich rzeczy (torba, kurtka, plecak), do których doszły książkowe zakupy, było co najmniej uciążliwe, ale byłam tak zachwycona i pozytywnie zaaferowana całym wydarzeniem, że pierwszego dnia nie odczułam większych niedogodności. Zmęczenie i przeciążenie przyszły dnia drugiego (bo i kilogramowo mój bagaż nieco się powiększył), wtedy jednak było już z górki.




Wydawnictw na Targach pojawiło się sporo, bo prawie sześćdziesiąt, z czego dużo tych, które uwielbiam i których ominąć obojętnie nie dałam rady. Czarne, Sonia Draga, Znak, Rebis to wybory dla mnie dość oczywiste, choć przy zakupach nieco uważałam, bo zniżki sięgały zaledwie 20% (poza wybranymi egzemplarzami po 10 zł. m.in. w Sonia Draga, Znaku i Rebisie). Czarne mnie bardzo rozczarowało z brakiem większych promocji, ale to mogło być do przewidzenia. Za to byłam oczarowana wydawnictwami dziecięcymi! Tako, Hokus-Pokus, EneDueRabe, Dwie Siostry. Nie dość, że wydania przepiękne (czego tak dokładnie nie widać w sklepach internetowych) i można było sobie pooglądać, to jeszcze w Hokus-Pokus znalazłam egzemplarz mojej wymarzonej od pewnego czasu Gęsi, śmierci i tulipana, której nakład już się wyczerpał. Zgarnęłam ostatni egzemplarz!








Stoisko wydawnictwa Czarne. Popatrzyło się na znane tytuły, pocieszyło oczy, ale wybrało tylko jeden i to tylko ze względu na spotkanie z autorem (i autograf). Mowa o Jakucku Michała Książka. Antologia reportażu cenę miała niezłą, ale błagam, kto by ją za mnie za mną nosił ;) Za to na wszystkich trzech spotkaniach autorskich byłam. Najbardziej urzekł mnie pokaz slajdów z Jakucka i sam Michał Książek. Choć spotkania z Góreckim i Hugo-Baderem również zaliczam do udanych.


Wydawnictwo Hokus-Pokus. Od niedawna przeze mnie ubóstwiane! Kupiłam Króla i morze oraz ostatni wydawniczy egzemplarz Gęsi... Dostałam również gazetkę Rymsu.


Wydawnictwo Tako. Jedno z moich niedawnych odkryć. Przepiękne francuskie i hiszpańskie ilustracje. Wizualna strona wydań jest niesamowita, dlatego polecam je również dorosłym.


Czarna Owca. Rabat widać większy, bo 30%, ale nie lubimy się ostatnio z autorami skandynawskich kryminałów, więc zakupów zero (chociaż Nessera i Ceder chętnie bym nabyła).




Na stosiku wydawnictwa Rebis 12 kwietnia podpisywał swoje książki Graham Masterton! Oczywiście byłam i autograf dostałam. Z książek zdecydowałam się na Panikę, bo jedna z nowszych, choć najbardziej zależało mi na podpisie w Rytuale (mojej ulubionej książce Mastertona). Bez sensu wypakowałam ją  z plecaka na kilka chwil przed wyjazdem... Na drugim zdjęciu mistrz horroru we własnej osobie! Poniekąd mam pewien sentyment, bo czytywałam Mastertona we wczesnych latach liceum. Teraz oczekuję już więcej nawet od literatury grozy... Samo spotkanie wypadło średnio. Nie podobało mi się prowadzenie, pytania raczej mnie drażniły i jednym słowem - nudziłam się. Może w zestawieniu z ambitnymi reporterami, którzy wiele mają do powiedzenia na konkretny temat, odpowiedź Mastertona na pytanie typu: "jaką swoją książkę lubi pan najbardziej" nie wzbudzała we mnie większych emocji. Cóż, byłam, posłuchałam... Sam autor sympatyczny i kulturalny. I to powinno wystarczyć.

Spotkanie z Jackiem Hugo-Baderem przypadło na drugi dzień Targów. Było krótsze niż przewidział program. Postanowiono wydłużyć czas na autografy. Ja w tym momencie zmierzałam już w stronę dworca ;) Spotkanie ogólnie ok. Poprzedzająca je rozmowa z Wojciechem Góreckim również na poziomie. Mnie jednak najbardziej urzekła chyba ta Jakucja Michała Książka. Wystąpienie jego oraz Grażyny i Wojciecha Jagielskich (bardzo poruszające!) zaliczam do najbardziej udanych wydarzeń białostockich Targów.

A to przywiozłam z Białegostoku:
Jakuck Michał Książek, Wydawnictwo Czarne / 30 zł.
Wieże z kamienia Wojciech Jagielski, Wydawnictwo Znak / 27 zł.
Czarnobyl baby Merle Hilbk, Wydawnictwo Carta Blanca / 10 zł.

Rytuał Mo Hayder, Wydawnictwo Sonia Draga / 10 zł.
Skóra Mo Hayder, Wydawnictwo Sonia Draga / 10 zł.
Panika Graham Masterton, Wydawnictwo Rebis / 24 zł.



Piąta fala Rick Yancey, Wydawnictwo Znak / 10 zł.

Gęś, śmierć i tulipan Wolf Erlbruch, Wydawnictwo Hokus-Pokus / 30 zł.
Mój przyjaciel Szymon Kitty Crowther, Wydawnictwo EneDueRabe / jakoś 24 zł.
Król i morze Heinz Janisch, Wydawnictwo Hokus-Pokus / 24 zł.



Czarownica Enric Lluch, Wydawnictwo Tako / 15 zł.
Zombi Enric Lluch, Wydawnictwo Tako /15 zł.












Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie, 
udostępnianie oraz rozpowszechnianie.

Wcześniej na blogu:

      https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.