23.09.2013

Wyprawa szaleńców

Wyprawa szaleńców
Peter Nichols
Wydawnictwo Mayfly Sp. z o.o.
Rok wyd. 2011
s. 384

Rok 1968. Dziewięcioro żeglarzy bierze udział w wyścigu Golden Gate. "Po raz pierwszy. Samotnie. Dookoła świata. Bez zawijania do portów". Mają opłynąć ziemię mijając Przylądek Dobrej Nadziei, Przylądek Leeuwin, groźny Horn. Atlantyk, Ocean Indyjski, Ocean Spokojny, i znowu Atlantyk.

Nagrody są dwie. Jedna dla tego, kto dopłynie pierwszy, druga dla śmiałka, który osiągnie najlepszy czas. Na rozpoczęcie wyprawy zawodnicy mają szansę od późnej wiosny po wczesną jesień. W ciągu tych kilku miesięcy w trasę wyruszają: Ridgway, Blyth, Knox-Johnston, Moitessier, Fougeron, King, Tetley, Carozzo oraz Crowhurst. Nawet jeśli czytelnikowi znany jest finał wszystkich wypraw, szczegóły (o których wiemy z dzienników żeglarzy) są tak wciągające, że z zapartym tchem śledzimy każdy rejs. To historia wielkiej odwagi, wielkich samotności i piekielnie trudnych wyborów. Historia mistyfikacji i szaleństwa. Czas morskich bohaterów i rejsów napędzanych głównie siłą woli. Zanim nowoczesne technologie wkradły się w konstrukcje i wnętrza łodzi, a żeglowanie stało się o wiele prostsze i przyjemniejsze, istnieli prawdziwi pogromcy mórz.

Peter Nichols nie tylko relacjonuje sam wyścig; przywołuje również atmosferę owych niesamowitych dni, wydarzenia, jakimi żył tamtejszy świat, historie życia bohaterów, ich myśli i odczucia znane z dzienników wypraw. Być może mówi nawet więcej.

Wg mojej skali: 10/10.

Wcześniej na blogu:

      https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.