16.09.2013

Człowiek bez psa

Człowiek bez psa
Håkan Nesser
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wyd. 2011
s. 464

Nareszcie trafił mi się kryminał w pełnej krasie. Odpowiednio ironiczny, wartki, przesiąknięty specyficznym klimatem, a przede wszystkim ani trochę nie przypominający żadnych skandynawskich książek, które zdarzyło mi się czytać. Pokaźna ilość stron znika w oka mgnieniu i nawet na końcu czuje się pewien ekscytujący niedosyt.

To, że Człowiek bez psa jest historią rodzinną, nie powinno nikogo zrażać. Bohaterowie są tak barwni, tak doskonale zarysowani i charakterystyczni, że nie sposób się od nich oderwać, a więzi rodzinne podsycają atmosferę fabuły. Przy tym Nesser nie nudzi nas długimi opisami. Wszystko wydaje się wyważone i przemyślane. Każdy najdrobniejszy szczegół gra.

Tak oto pod koniec grudnia, gdy śnieg okrył na dobre senne miasteczko Kymlinge, do domu Rosemarie i Karla-Erika Hermassonów zjeżdża się cała rodzina. Bynajmniej nie z okazji świąt. Uroczystość jest niecodzienna - senior rodu, wspomniany Karl-Erik kończy sześćdziesiąt pięć lat. Tego samego dnia urodziny (czterdzieste) obchodzi również najstarsza córka Ebba. Nie wszyscy okazują szczególne zainteresowanie imprezą, a jednak każdy z osobna stawia się na miejscu w wyznaczonym czasie - Ebba z mężem i synami, jej siostra Kristina z mężem i synkiem, oraz Robert, swojego rodzaju zakała rodziny. To właśnie on znika pierwszej nocy pobytu w Kymlinge, a tuż za nim Henrik, starszy syn Ebby. Okoliczności ich zaginięcia są iście intrygujące, i choć sprawa wyjaśnia się w miarę szybko, Nesser znakomicie prowadzi wydarzenia dalej, ani trochę nie zniechęcając czytelnika, nawet z pozoru przewidzianym wynikiem akcji. Śledztwo prowadzi Gunnar Barbarotti, zapowiadany już na kolejne części cyklu z samym sobą. Jedyne co na razie mogę o nim powiedzieć to - szczęście, że nie jest nesbowym Harry'm Hole'm.

Wg mojej skali 8/10.

Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.