06.10.2016

Tru

"Nie wiem, czy wspominałem, że jesteśmy
rodziną zajęcy. To wprawdzie szczegół,
bo niby czym zając się różni od konia
albo od księgowej z banku."

O inności, pomysłowości, zapale i wewnętrznej motywacji do działania. Barbara Kosmowska słowem, a Emilia Dziubak pędzlem przekonują jak wiele uniwersalnej mądrości można przekazać w prostej historii osadzonej w zajęczym świecie. Będzie o tolerancji, równości, odróżnianiu dobra od zła, ale też o zwykłych (niezwykłych) pasjach i o zaangażowaniu. Krótki, zgrabny tytuł, więc i ja nie będę przeciągać. Może od razu Wam wyjaśnię, że Tru to zając. I do tego zając-wynalazca. Albo inaczej — zając otwarty na świat i na inne zające. Ciepła, pozytywna książeczka dla starszych dzieci, bo z dużą ilością treści, choć (niestety!) mniejszą porcją obrazków, dobrze oddziałuje na czytelnika (również dorosłego). Mnie samą najbardziej ujęła kreska Emilii Dziubak. Urocza, bajkowa, akurat w Tru szczególnie jesienna. Na pewno warto przyjrzeć się z bliska.








Wg mojej skali 4/5

Tru
Barbara Kosmowska
il. Emilia Dziubak
Wydawnictwo Media Rodzina
Rok wyd. 2016
s. 64

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
82 KSIĄŻKI
(44)
   

Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.