11.09.2013

Pamiętam cię

Pamiętam cię
Yrsa Sigurdardottir
Wydawnictwo MUZA S.A.
Rok wyd. 2012
s. 320

Może nie mrozi krwi w żyłach, jak przepowiada opis na okładce, ale na pewno jest to trzecia (!) w mojej historii książki skandynawskiej pozycja... znośna. Styl jest nieco toporny, co zwalić można na uroki przekładu; opisy jednak barwne, wszystko trzyma się kupy i literacko jest naprawdę... dobrze. Tylko to niewygodne poczucie straty czasu...


Bowiem ta książka nie wniosła do mojego świata nic. Historia wydaje się ciekawa - troje przyjaciół jedzie remontować opuszczony dom. Odludzie, chłód Norwegii i skrzypiące deski podłogi rzeczywiście wprawiają w oczekiwany nastrój. Równolegle rozgrywa się inna opowieść - historia morderstw, tajemniczych krzyży i zaginionych dzieci. Niestety, opisy wszystkiego dokoła boleśnie przyćmiewają bohaterów. Stanowczo brakuje mi psychologicznego podłoża. Bohaterowie są jakby płascy, ciężko ich wyczuć, tym bardziej z nimi zżyć. A może po prostu nie przypadli mi do gustu?

Wg mojej skali 6/10.

Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.