27.03.2015

Bajka o szczęściu


"I na co ci te wszystkie cudeńka, jeśliś samotny?"
— pyta Śmierć biednego Staruszka, który za kilka drobnych przedmiotów sprzedał przejezdnemu handlarzowi trójkę swoich najbliższych przyjaciół. I teraz woła za Kostuchą, aby zabrała go ze sobą, bo już nie ma po co żyć. Ale jak to było? Pewnego dnia pod chatkę Staruszka zajeżdża kolorowy wóz zaprzęgnięty w osiołka. Przebiegły brodaty handlarz proponuje Staruszkowi "wspaniałe" przedmioty, które uprzyjemnią jego życie. Jako że Staruszek nie ma czym zapłacić za piękną fajeczkę, ostry nożyk i tabakierkę, oddaje handlarzowi kolejno Myszkę, Kogucika i Świnkę — przyjaciół, którzy mieszkają razem z nim w chatce. Może Myszce będzie lepiej w wielkim świecie? — pociesza się Staruszek i szybko podejmuje decyzję. A gdy już zostaje sam ze swoją fajeczką, nożykiem i tabakierką, czuje, że coś jest nie tak. Wprawdzie pyka sobie z fajeczki i kicha po tabakierce, ale nożykiem struga smutne cudaki, które przypominają jego żywe zwierzęta. Któregoś razu zauważa Śmierć przechodzącą obok jego chatki i prosi ją, by wzięła go ze sobą. Śmierć postanawia wskazać mu dobrą drogę. "A jeśli gdzieś tam na świecie twoje zwierzątka ciągle czekają na ciebie?". Staruszek wyrusza po swoje zwierzątka i mimo że nie ma grosza przy duszy, udaje mu się je odzyskać.

Pamiętacie, że od pewnego czasu bardzo zachwalam bajkowe ilustracje pani Agnieszki Kucharskiej-Cybuch? Są dość charakterystyczne, i gdy rzuciłam okiem na Bajkę o szczęściu, miałam wrażenie, że doskonale znam tę kreskę. I teraz mam przed nosem kolejną książeczkę ilustrowaną przez panią Agnieszkę, tym razem z tekstem Izabeli Degórskiej. Gdy patrzę na te rysunki, czytam środek — odnoszę wrażenie, że cofam się do tych wszystkich starych bajek z dzieciństwa. Tych nieco naiwnych, trochę staroświeckich, ale pełnych wartościowych, uniwersalnych treści. Taka jest Bajka o szczęściu. Mądra, pouczająca i... mocno wzruszająca! Mówi nam, że należy uważać na oślepiającą moc przedmiotów, nie poddawać się manii kupowania, zbieractwa, złudnej wartości posiadania. W innym wypadku zostaniemy jak ten Staruszek — z przedmiotami, które cieszą tylko przez chwilę, lecz... zupełnie sami. Bajka o szczęściu mówi także o docenianiu tego, co mamy na co dzień; szczególnie przyjaciół i bliskich osób. Bo jeśli szczęście, to nie to materialne, nabyte, które nie szczęściem jest, a iluzoryczną radością, krótką uciechą. Takie pseudoszczęście bardzo szybko przynosi pustkę. Zresztą, wszystko jest w środku.

Bajka o szczęściu przeznaczona jest dla dzieci od lat 3., często wystawiana na scenach dziecięcych teatrów lalek.











Wg mojej skali: 5/5

Bajka o szczęściu
Izabela Degórska,
Agnieszka Kucharska-Cybuch

Agencja Edytorska EZOP
Rok wyd. 2004
s. 34




Książka przeczytana w ramach wyzwań:

104 KSIĄŻKI (20)


Wcześniej na blogu:

      https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.