07.11.2013

Śmiertelny chłód

Śmiertelny chłód
Camilla Ceder
Wydawnictwo Czarna Owca 
Rok wyd. 2012
s.  552

Napis na okładce podsuwa nam mimowolne porównanie Camilli Ceder z Camillą Läckberg. Ja takiego porównania nie zastosuję z prostej przyczyny. Läckberg jeszcze nie czytałam i autorkę Śmiertelnego chłodu potraktuję zupełnie indywidualnie. 

Åke trafia do starego warsztatu samochodowego, gdzie znajduje zmasakrowane ciało jego właściciela. Zdenerwowany zawiadamia policję, a po powrocie do domu, gdy zupełnie psuje mu się samochód, dzwoni do Seji, swojej sąsiadki - młodej studentki dziennikarstwa, by podwiozła go na miejsce zdarzenia. Tam czeka już na nich komisarz Tell. Zbrodnia nieoczekiwanie porusza Seję (podobnie jak komisarz Tell), tym bardziej, że niebawem dochodzi do kolejnej - podobnej. Nieprzewidziane powiązania osób zamordowanych, dziwna historia młodej My, którą Ceder wplata między wydarzenia z teraz, a która może okazać się kluczem do całej fabuły. Do tego dochodzą nieźle zarysowane psychologiczne sylwetki bohaterów oraz niepokojąca atmosfera domostw za polami, lasami, domostw ukrytych i oddalonych od siebie. Dla mnie trochę za mało tej atmosfery. Jak zawsze. Jednak wszystko raczej gra.

Śmiertelny chłód wydaje się porządnym, do tego dobrze napisanym kryminałem (jak na literaturę skandynawską, którą trawię bardzo różnie). Jest płynność akcji, logika powiązań i element zaskoczenia. Niestety jest również typowa dla Skandynawów niepotrzebna rozciągłość (zauważyliście, że Ich książki z reguły są grube?), ale nad tym nie będę chyba ubolewać.

Wg mojej skali: 7/10.

Wcześniej na blogu:

      https://1.bp.blogspot.com/-LlOHrlscguE/Wb-E8wubcJI/AAAAAAAAOG8/0Oemzhaa55IqFh-zwo57FjOpimEydhs7ACLcBGAs/s200/img007.jpg  

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.