25.05.2017

Za zamkniętymi drzwiami | audiobook

"Na jego widok zawsze nie mogę się nadziwić,
że wygląda całkiem normalnie. 
Bo przecież powinno być coś spiczaste uszy 
lub rogi co ostrzegałoby ludzi przed jego prawdziwą, 
podłą naturą."

Musze przyznać, że coraz bardziej lubię audiobooki czytane przez kobiety. Już wielokrotnie lektorki udowodniły mi, że dużo solidniej od mężczyzn wczuwają się w treść serwując słuchaczowi pełne ekspresji słuchowisko, a nie sam (nawet jeśli całkiem niezły) odsłuch. Laura Breszka w książkach PuzyńskiejDziewczyna z pociągu czytana przez  Karolinę Gruszkę, która tak dramatycznie operowała głosem, że chyba tylko jej zasługą było to, że książka przypadła mi do gustu. Teraz Ewa Abart w Za zamkniętymi drzwiami. Muszę przyznać, że wypadła rewelacyjnie! Zdaję sobie sprawę, że thriller Paris językowo nie jest szczególnie wysokich lotów, jednak Abart spisała się tak, że nie mogłam doczekać się momentu wciśnięcia przycisku Play. Za zamkniętymi drzwiami odrywało mnie od rzeczywistości. Dobry audiobook to historia opowiedziana trochę od innej strony — to przedstawienie! Fabuła niczym się nie różni, ale dopiero praca lektora decyduje, czy nabierze ona odpowiedniej tonacji; czy wybroni słabą książkę, a może dobrą zepsuje. Nie wiem, gdzie w audiobooku kończy się pierwotny zamysł autorski, a zaczyna magia lektora. Dlatego w audiobookach oceniam zgoła coś innego niż w przypadku książki czytanej. Nadal liczą się historia, pomysł, postaci, ale przede wszystkim wrażenie, jakie pozostawia odsłuch. To niemal 80% z całości. 

Wciąż zastanawiam się, czy Za zamkniętymi drzwiami to rzeczywiście dobry thriller psychologiczny, który szkoda przeoczyć, czy po prostu świetny... audiobook. Historia wydaje się banalna, trąci nieco klimatem Zaginionej dziewczyny, ale od początku niesamowicie skupia uwagę, wciąga, zapiera dech! Przy okazji zdałam sobie sprawę, że przepadam za thrillerami, których głównymi bohaterkami są kobiety (cykl z Lacey Flint Sharon Bolton, książki Joy Fielding), nie wspominając o thrillerach psychologicznych! Tutaj mamy Grace żonę idealną. Akcja książki rozpoczyna się na przyjęciu, jakie państwo Angels przygotowali dla sąsiadów i przyjaciół w swoim pięknym, doskonale urządzonym domu. Gości zachwycają wykwintne potrawy serwowane przez panią domu, jak i wzrusza historia miłości Grace i Jacka. Tylko Ester uważnie przygląda się Grace. Czyżby coś wyczuwała? Nie, to niemożliwe. Przecież wszystko przebiega zgodnie z planem. Powiadomili nawet obecnych, że niebawem zamieszka z nimi Millie ukochana siostra Grace, która ma zespół Downa. Nikt nie odgadnie, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domu Angelsów. Dlaczego Grace odwołuje umówione spotkania, czemu nie ma własnego telefonu komórkowego, ani adresu e-mail. Dlaczego tak często małżeństwo wyjeżdża do Tajlandii i co wspólnego z tym wszystkim ma pocieszna Mili.

Za zamkniętymi drzwiami silnie trzyma w napięciu, na co poza fabułą, wpływa emocjonalna narracja. Rozwiązanie całej historii wydaje się trochę przewidywalne, ale nienaciągane. Moim zdaniem B. A. Paris kosztem szczegółowych opisów i konkretnego wnikania w psychikę bohaterów, skroiła zgrabny, łatwy w odbiorze thriller, który może się podobać tym mniej, jak i bardziej wymagającym czytelnikom (słuchaczom! ja wciąż oceniam wersję audio). I patrząc po opiniach, chyba się podoba.

Wg mojej skali 4,5/5

Za zamkniętymi drzwiami
B. A. Paris
audiobook
Wydawnictwo Albatros
Rok wyd. 2017
czyta: Ewa Abart
długość: 8 godz. 15 min. 

  
Książka przesłuchana w ramach wyzwań:
CZYTAMY NOWOŚCI 2017

100 KSIĄŻEK NA ROK 2017 (29)


Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.