06.01.2016

Wielka historia małej kreski

"Kiedy się bałem, kreska drżała.
Ale mnie broniła."


Inspiracja, talent, dar. Idea? Czy może pasja, która wyrasta z drobiazgu, z ledwo zauważalnej, niepozornej chwili. Pewnego dnia przyniesiesz ze sobą do domu coś maleńkiego, coś, co będzie rosło na dnie Twojej kieszeni, pęczniało w zagłębieniu ściśniętej dłoni, wybuchało w głowie. Mała czerwona kreska? Długa linia, po której przejdziesz niczym linoskoczek. Będzie towarzyszyć Ci w Twoim życiu, niekiedy denerwować; innym razem stworzysz z nią coś niesamowitego. Tak zacznie się ścieżka Twojej twórczości, rozwój Twojego talentu. Przez wiele lat będziesz mógł sprawdzać się  w dziedzinie, którą wybierzesz. Aż w którymś momencie uznasz, że przyszedł czas na to, aby odciąć mały kawałek swojej starej czerwonej kreski — taki sam, jaki znalazłeś wiele lat temu na chodniku, i puścić go w świat. Rzucić trochę niedbale za siebie. Jeśli ktoś go złapie, może okazać się on dla niego równie ważny. Byle tylko go zauważyć i nie zmarnować.

Nie przegap swojej własnej małej czerwonej kreski.

Czym tak właściwie jest kreska Serge Blocha? Tego musimy domyślić się sami. Chłopiec z książeczki jest artystą, a i przecież kreska kojarzy nam się z rysowaniem. Jakby tego było mało, w środku pojawiają się postaci znanych grafików, malarzy, rysowników (jak Paul Klee, czy Roland Topor). Jednak my wcale nie musimy traktować przesłania Blocha tak dosłownie. Dla nas tą małą czerwoną kreską może być wszystko inne, co nas rozwija. Nasz własny, niepowtarzalny talent. Istotne, by nie tylko ten talent rozwijać, ale również dzielić się nim z innymi, inspirować, zaakceptować jego przemijalność. I pamiętać, że wszystko, co wielkie zaczyna się często od... małej kreski. 

Wielka historia małej kreski to druga książka Blocha utrzymana w takiej minimalistycznej, kontrastowej konwencji. Pierwszą (do której Bloch wykonał tylko ilustracje) była książeczka A ja czekam, gdzie zamiast czerwonej kreski pojawia się czerwona nitka. Obie książeczki łączy zestawienie soczystej czerwieni detalu, czarnych zarysów postaci i białego tła, a także mądrego, alegorycznego przekazu. Mnie Wielka historia nie urzekła tak jak A ja czekam, ale za to skłoniła do dłuższych rozmyślań. Może i Was skłoni.






 



Wg mojej skali 5/5
 

Wielka historia małej kreski
Serge Bloch
Wydawnictwo Zakamarki
Rok wyd. 2015
s. 88


Książka przeczytana w ramach wyzwań:
82 KSIĄŻKI
(1)
    

Wcześniej na blogu:

        https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwanie czytelnicze 2017

Obsługiwane przez usługę Blogger.