03.11.2015

Kucając

"Od tygodni przebywamy w tym dziwnym świecie, 
w którym światło nie ma sił. Czai się po kątach, 
próbuje oderwać od powierzchni rzeczy, ale przedmioty są
jak namagnetyzowane. Wessały nie tylko blask. 
Same też powoli znikają, zmniejszają się, zapadają w siebie. 
W środku dnia trzeba zapalać lampę, by je odnaleźć."

Ale Kucając to przede wszystkim ciepły oddech zwierząt, ciemny prostokąt drzwi prowadzący do obory, gdzie babka doi krowy, metafizyka trwania w tej ciemności, w której nie można odnaleźć konturów niczego. Nawet własnej drogi. To nie tylko środkowoeuropejska, pogodowa mentalność, którą wyznaczają nam pory roku, wieczna zmienność, którą z kolei sami wyznaczamy sobie własne istnienie. To pokora. To cisza. Zatrzymanie się w progu i nasłuchiwanie. Głaskanie chorego psa, dotykanie gorących wnętrzności owcy, "zamiana mięsa w kalorie, w furkot, w życie", z których bierze się ptasi ruch. W tym, o czym pisze Stasiuk, nie ma nic obrzydliwego, bo i on pisze o tym tak jak nikt inny jeszcze nie pisał. Delikatnie, choć niemal namacalnie dotyka żywego, pulsującego wnętrza istnienia. A potem: przemijania, śmierci, przemiany. W piękny, ale i bardzo bezpośredni sposób pisze o zwierzęcej dzikości, zwierzęcej indywidualności, ale i zależności, o mrokach każdej z pór roku, o własnym dziecięcym strachu przed południcą i wielu innych odczuciach związanych z naturalnym rytmem świata. Chciałabym nazwać jego prozę metafizyczno-naturalistyczną, esencjonalną, w pewnym sensie nawet mistyczną, choć nie potrzeba jej podobnych etykiet.

Nic dziwnego, że takim Stasiukiem tak się zachwycam. Kucając to zbiór tekstów, które już czytałam. Pojawiły się w Dukli, w Jadąc do Babadag, a najwięcej w podobnym zbiorze zatytułowanym Nie ma ekspresów przy żółtych drogach. Zanim zorientowałam się, że pewne literackie déjà vu, którego doświadczyłam już przy czytaniu pierwszego rozdziału – jest bardzo zasadne, byłam przekonana, że Stasiuk wrócił na dobre tory. Nerwowość i łapczywość, a i nieprzyjemna chaotyczność, jaka przebijała się przez jego ostatni Wschód, trochę stępiła moje uczucia do jego prozy. Myślałam, że Kucając to będzie piękny powrót. I jest, tyle że dosłowny. Nie mam jednak za złe Stasiukowi tego Kucając. Ładnie ilustrowane, z przemyślanym doborem tekstów. Niewielki format sprzyja zabieraniu go gdzieś ze sobą w drogę. Dobre zarówno dla początkujących czytelników prozy Stasiuka, jak i dla jej wieloletnich wielbicieli.






Wg mojej skali 5/5

Kucając
Andrzej Stasiuk
Wydawnictwo Czarne
Rok wyd. 2015
s. 128



Książka przeczytana w ramach wyzwań:
104 KSIĄŻKI
(55)
  

Wcześniej na blogu:

https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-1dmkTxGcJok/WOipki5zwYI/AAAAAAAAN8Y/5gJFfBoOd7EA6nbH0afEXN6KuBQ0ybgMgCLcB/s1600/548046-352x500.jpg   https://3.bp.blogspot.com/-5UGTFlsRRGU/WONxDI-NaXI/AAAAAAAAN7w/xye_7A_JIuM-9dUzzWWbTLPApf8JDGKSwCLcB/s200/356580-352x500.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-A6GiyIreYMQ/WN4bxrTqYCI/AAAAAAAAN7Q/C9pIg_tYp109jE0sx0OM2j-ygcqJ34r7gCLcB/s200/217784-352x500.jpg   https://4.bp.blogspot.com/-_MPgL-zNBkw/WNOrWpFfvkI/AAAAAAAAN6c/aofGINIDDe4LDDM7GMFzkEEmh4Hg9LF_wCLcB/s200/d61f209f05c8e276da551e72d9d637df_full.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwania czytelnicze 2017

https://3.bp.blogspot.com/-BYYRznDbISw/WGKJNgYd8kI/AAAAAAAANdA/PmhUIzxKmFEyLSdyugrzwZX2frL024vUwCLcB/s200/kh2.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-b5IlHTx6-No/WBCZN-HGStI/AAAAAAAAMs8/BEMAz6YbcZonBNCY-z7kdxQgCwlAOA4pwCLcB/s200/najlepsze-buty-na-swiecie-b-iext43256696.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-MoVm1_QdakM/WGVnLmOJDSI/AAAAAAAAB1E/mJxq61vpD1MH4iyfm5C3Z4UC2HMXsYKUQCLcB/s640/Powrt%2Bdo%2Bdziecinstwa.png   http://magicznyswiatksiazki.pl/wp-content/uploads//2014/12/CF-nowe-logo.png   https://2.bp.blogspot.com/-9YWOqOiPyq8/WF2D8Rq8BSI/AAAAAAAAA2Q/9S8kL9yBBnMGIdqeHcNwnPQM5bVmWnkhgCLcB/s1600/nowo%25C5%259Bci%2B2017.png

2017 Reading Challenge

Luka has read 3 books toward her goal of 100 books.
hide

Obsługiwane przez usługę Blogger.