14.02.2015

Moscoviada. POWIEŚĆ GROZY

"Takiego wała! — Masz ochotę zakrzyknąć,
naśladując bohaterów radzieckiej prozy ukraińskiej."

Mieszkasz sobie, drogi von F., w moskiewskim akademiku pękającym od studentów z całego radzieckiego imperium. Literatów, poetów, Uzbeków stojących po piwo ze słoikami w dłoniach.  Masz okno z widokiem na lśniące od deszczu dachy Moskwy. Okno, z którego spadnie młody Rusłan wracając nad ranem z wódką. Ty, poeta ukraiński. Piszesz list do Olelka Drugiego i szukasz miłości (tak, miłości) w nowych wciąż ramionach. Tymczasem kompletnie przemoknięty, pijany wszystkim, czym dało napić się tego popołudnia, Ty, von F., pokonasz tego dnia drogę swojego ukraińskiego życia, przechodząc (z rybą zgniecioną w kieszeni płaszcza) na przełaj socjalizmu, dzwoniąc do Cyryla w zapomnianej sprawie, opuszczając Galę, swoją ostatnią miłość, i szukając Świata Dziecka, w którego podziemiach Cygan ukradnie Ci bilet powrotny. I będziesz prawił o przypadkowości istnienia w nieczynnym rosyjskim metrze, i zamknięty w celi, słuchał dźwięku skrzypiec nadających wszystkiemu wymiar absurdu. "Poczułeś, że należy powiedzieć coś ponadczasowego: Przeklinam imperium". Tak powiesz, kończąc w sali pełnej głosów dawnych władców Rosji. W moskiewskich podziemiach. Ty, von F., może nawet i istniejesz, ale kula w Twojej głowie tkwi już od dość dawna.

Oniryczna i otępiająca, paranoiczna, nierzeczywista, żywiołowa, wzniosła i durna. Absurdalna. Nie brak mi tu podobnych określeń na tę krótką opowieść Jurija Andruchowycza. Jestem nią oczarowana, bo przywołała mi na myśl powieści Kafki, Gombrowicza, żywoty dawnych poetów i wieszczy, dzieła Bułhakowa. A jest to — wypełniony czarnym humorem i groteską, prześmiewczy obrazek Moskwy lat 90. i równocześnie jeden dzień z życia ukraińskiego poety Ottona von F. Andruchowycz przedstawia tu kawalkadę prawdziwych i urojonych indywiduów, pełnych kulturowych i politycznych uprzedzeń, na co dzień — poetów, rozbitych podziałami, a łączonych wódką. Opisuje kontakty z KGB, miejskie problemy zalewane piwną pianą i deszczem. Przede wszystkim jednak, jest to na- i podziemna moskiewska podróż wybitnej jednostki. Poety, uwikłanego w zdarzenia, których realności i prawdziwości nie sposób zbadać. Szaleństwo, z którym pędzi akcja Moscoviady, podstępnie wciąga czytelnika, by go zdezorientować, uczulić na każde poruszenie, na każdy kęs ukraińsko-rosyjskiej mowy (jak czytelnik nie zna rosyjskiego, wielu zdań nie zrozumie). A wszystko to napisane w sposób cudownie podniosły i ironiczno-pompatyczny. A proste przecież i bolesne.

Moscoviada pożarła mnie swoim rytmem pijackim, w takt ukraińskich poematów śpiewanych po wódce mnie porwała, deszczami moskiewskimi napoiła, a teraz leżę wraz z von F. pod stacją metra i dziwię światu. I fascynuje mnie ten ich tragiczny świat, i niepokoi. I mami, i miesza w głowie. Podburza, buntuje, unosi. Andruchowycz ma w swoim stylu coś bardzo przytłaczającego, a jednak porywa przeczuciem jakiejś apokalipsy, rewolucji, on — jeden z niewielu, rozumie literacki rytm, który napędzał wielkich narodowych wieszczy. Gdy czyta się Moscoviadę, chciałoby się wstać, stanąć na palcach i wychylić ponad to, co zasłania nam rzeczywistość. Podnieść gargantuiczny śmiech i kpić z karykatury świata, ze wszelkich podziałów, uprzedzeń, dyktatur i radzieckiej historii. A potem napić się rozrzedzonego piwa z baru na Fonwizina i recytować ukraińskie wiersze. Dobrze wiedziałam, co tkwi w pisaniu Andruchowycza. Znam go już z Mojej Europy i Leksykonu miast intymnych. Tu jednak mamy fikcję mocno podmywaną strumieniami socjalistycznej ideologii i ukraińskimi bajaniami. Coś pięknego. Satyra, groteska, widy i mary. Strachy dawnej Rosji. To moje smaczki, więc nie mogłam przejść obojętnie. A teraz nie zapomnę Andruchowyczowi tej delirycznej powieści "grozy". Wy czytajcie.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

https://czarne.com.pl/


Wg mojej skali: 4,5/5

Moscoviada. Powieść grozy
Jurij Andruchowycz
Wydawnictwo Czarne
Rok wyd. 2015
wyd. III
s. 200


Książka przeczytana w ramach wyzwań:
104 KSIĄŻKI (9)

Wcześniej na blogu:

https://2.bp.blogspot.com/-jolGJEdPCd4/WQBM8AIB3tI/AAAAAAAAN9M/z_jUEEs8J10RE1G6-7c5c_9xipXEhp-1QCLcB/s1600/513626-352x500.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-1dmkTxGcJok/WOipki5zwYI/AAAAAAAAN8Y/5gJFfBoOd7EA6nbH0afEXN6KuBQ0ybgMgCLcB/s1600/548046-352x500.jpg   https://3.bp.blogspot.com/-5UGTFlsRRGU/WONxDI-NaXI/AAAAAAAAN7w/xye_7A_JIuM-9dUzzWWbTLPApf8JDGKSwCLcB/s200/356580-352x500.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-A6GiyIreYMQ/WN4bxrTqYCI/AAAAAAAAN7Q/C9pIg_tYp109jE0sx0OM2j-ygcqJ34r7gCLcB/s200/217784-352x500.jpg   https://4.bp.blogspot.com/-_MPgL-zNBkw/WNOrWpFfvkI/AAAAAAAAN6c/aofGINIDDe4LDDM7GMFzkEEmh4Hg9LF_wCLcB/s200/d61f209f05c8e276da551e72d9d637df_full.jpg

A w odwiedziny chodzę do:

Wyzwania czytelnicze 2017

https://3.bp.blogspot.com/-BYYRznDbISw/WGKJNgYd8kI/AAAAAAAANdA/PmhUIzxKmFEyLSdyugrzwZX2frL024vUwCLcB/s200/kh2.jpg   https://2.bp.blogspot.com/-b5IlHTx6-No/WBCZN-HGStI/AAAAAAAAMs8/BEMAz6YbcZonBNCY-z7kdxQgCwlAOA4pwCLcB/s200/najlepsze-buty-na-swiecie-b-iext43256696.jpg   https://1.bp.blogspot.com/-MoVm1_QdakM/WGVnLmOJDSI/AAAAAAAAB1E/mJxq61vpD1MH4iyfm5C3Z4UC2HMXsYKUQCLcB/s640/Powrt%2Bdo%2Bdziecinstwa.png   http://magicznyswiatksiazki.pl/wp-content/uploads//2014/12/CF-nowe-logo.png   https://2.bp.blogspot.com/-9YWOqOiPyq8/WF2D8Rq8BSI/AAAAAAAAA2Q/9S8kL9yBBnMGIdqeHcNwnPQM5bVmWnkhgCLcB/s1600/nowo%25C5%259Bci%2B2017.png

2017 Reading Challenge

Luka has read 3 books toward her goal of 100 books.
hide

Obsługiwane przez usługę Blogger.